wersja kontrastowa


2. Topografia GUŁAGU 1918–1960

 

2.

TOPOGRAFIA GUŁAGU 1918–1960

 (MAPA 2.)

 

KALENDARIUM NAJWAŻNIEJSZYCH DAT Z HISTORII GUŁAGU:

  • 1917 – dekret Rady Komisarzy Ludowych o sądzie likwiduje dotychczasowy system sądownictwa i powołuje do „walki przeciwko siłom kontrrewolucyjnym” robotnicze i chłopskie trybunały rewolucyjne, które mają się kierować w swoim orzecznictwie „sumieniem rewolucyjnym”
  • 1918 – powstają pierwsze łagry na terenie Rosji (głównie w budynkach poklasztornych)
  • 1919 – dekret „O obozach pracy przymusowej”, na mocy którego powstają obozy o liczebności co najmniej 300 więźniów każdy
  • 1923 – uchwała o utworzeniu Sołowieckiego Obozu Specjalnego (SŁON), która zapoczątkowała tworzenie systemów łagrowych na oddalonych, słabo zaludnionych terenach
  • 1927 – wchodzi w życie artykuł 58 Kodeksu karnego RFSRS, na podstawie którego aresztowano podejrzanych o „działalność kontrrewolucyjną” (szacuje się, że do 1956 roku z tego artykułu skazano w ZSRS około 5,5 miliona ludzi, z czego co najmniej 800 tysięcy na karę śmierci)
  • 1929 – decyzja o utworzeniu systemu łagrowego pod nazwą poprawcze obozy pracy (ITŁ – isprawitielno-trudowyje łagieria) w ramach Zjednoczonego Państwowego Zarządu Politycznego (OGPU), w celu zasiedlenia „odległych rejonów ZSRS” i eksploatacji znajdujących się tam surowców naturalnych
  • 1930 – w ramach OGPU powstaje Główny Zarząd Poprawczych Obozów i Kolonii Pracy (GUŁag – Gławnoje Uprawlenije Isprawitielno-Trudowych Łagieriej i Kołonij)
  • 1930 – dekret „O metodach likwidacji gospodarstw kułackich w rejonach przyśpieszonej kolektywizacji”, zgodnie z którym nastąpiła konfiskata gospodarstw wysyłka „kułaków” do obozów bądź na przymusowe osiedlenie „w odległych rejonach ZSRS”
  • Lata 30. – powstają pierwsze obozy Workuty i Norylska, odkrycie wielkich złóż mineralnych powoduje powstanie zagłębi przemysłowych oraz wielkich skupisk obozów, zapewniających darmową siłę roboczą
  • II połowa lat 30. – masowe wysiedlenia ze stref przygranicznych ZSRS
  • 1940–1941 – cztery fale deportacyjne, w których wywieziono z terenów tzw. Białorusi Zachodniej i Ukrainy Zachodniej (dawne tereny II Rzeczypospolitej) co najmniej 320 tysięcy obywateli polskich
  • 1943 – w systemie Gułagu powstają oddziały karne dla osób skazanych za kolaborację z wrogiem w czasie wojny
  • 1948 – w systemie MSW ZSRS powstają obozy specjalne o zaostrzonym reżimie dla więźniów politycznych, czyli „szczególnie niebezpiecznych przestępców państwowych” skazanych za „przestępstwa kontrrewolucyjne”
  • 1953 – śmierć Józefa Stalina i początek procesu uwalniania i rehabilitacji ofiar masowych represji; dekret „O amnestii”, na mocy którego z obozów i więzień zwolniono ponad 1,2 miliona osób
  • 1954 – powstaje komisja centralna i komisje lokalne do spraw rehabilitacji skazanych za przestępstwa polityczne (w latach 1953–1962 zrehabilitowano ponad 1,1 miliona osób)
  • 1956 – uchwała Komitetu Centralnego KPZS, uznająca za „niecelowe dalsze istnienie” systemu Gułagu jako niespełniającego „jednego z najważniejszych zadań państwowych – reedukacji więźniów przez pracę”; obozy zostały przekazane pod zarząd MSW republik związkowych i przekształcone w kolonie pracy
  • 1960 – dekret prezydium Rady Najwyższej o likwidacji Głównego Zarządu Poprawczych Obozów i Kolonii Pracy (GUŁag)

 

Gułag – to skomplikowany system łagrowy, obejmujący praktycznie cały Związek Sowiecki, ale również synonim represji (aresztowań, okrutnych przesłuchań, fingowanych procesów, transportów w wagonach bydlęcych) oraz niewolniczej pracy milionów ludzi. Wśród więźniów byli zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a nawet – dzieci. Gułag odbierał im godność i skazywał na katorżniczy wysiłek.

Ich życie liczyło się dla systemu tylko do czasu, kiedy tracili resztki sił.

Jak pisze wybitny historyk Norman Davies:

„Gułag – to słowo wciąż brzmi złowrogo, budząc lęk i najgorsze wspomnienia. [...] Istniejące tam obozy pochłonęły znacznie więcej ludzkich istnień niż Ypres, Somma, Verdun, Auschwitz, Majdanek, Dachau i Buchenwald razem wzięte. [...] Oczywiście, system nazistowskich obozów koncentracyjnych od sowieckich łagrów dzieliły istotne różnice. W skład tego pierwszego wchodziły np. obozy śmierci, takie jak Treblinka, Sobibór, Bełżec, w których zdecydowana większość więźniów była mordowana od razu po przyjeździe, oraz obozy dla więźniów wojennych, w których nie zapewniano im wyżywienia, dachu nad głową czy zatrudnienia. Gułag natomiast to była znacznie większa sieć obozów koncentracyjnych rozrzuconych po najdalej na północ wysuniętej części Europy i Azji. Teoretycznie były one «tylko» obozami pracy. Podobieństwa są zaskakujące.

Np. do sowieckich obozów wchodziło się – podobnie jak do Auschwitz – przez łuk triumfalny sławiący zalety ciężkiej pracy. Typowy rosyjski slogan: «Czerez trud domoj» (przez pracę do domu) był bliskim odpowiednikiem późniejszego, owianego ponurą sławą, niemieckiego «Arbeit macht frei» (praca czyni wolnym). Tak powszechnych za Stalina masowych rozstrzeliwań dokonywały jednak w więzieniach lub lasach wydzielone oddziały służb bezpieczeństwa. Jedynymi tzw. obozami śmierci w ramach Gułagu były kopalnie uranu, w których pozbawieni ochrony robotnicy nie mieli szans na przeżycie.

Fundamentem koncepcji Gułagu była praca. Wykonując ją, więźniowie ginęli jak muchy, umierając w strasznych warunkach. Surowość klimatu, głodowa dieta, długość wyroków, opresyjne normy pracy, rutynowa przemoc ze strony zdeprawowanych strażników, brak właściwej opieki medycznej czy choćby ogrzewania i ubrań, a także brak nadziei prowadziły do niesłychanie wysokiej śmiertelności. Miliony zeków, czyli skazańców (od rosyjskiego słowa zakluczonnyj, zapisywanego skrótowo z/k) – czy to politycznych, czy kryminalnych – zmarły z zimna i głodu; jednych zamęczono lub pobito na śmierć, innych zabiła rozpacz. Niektórzy – zwłaszcza młodsi i odporniejsi – nauczyli się sztuki przetrwania. Przez kilkadziesiąt lat Gułag widział więcej śmierci i nieszczęścia niż jakikolwiek inny podobny system”.

Bolszewicy od pierwszego momentu po zdobyciu władzy uznali masowy terror za nieodłączną część swojego systemu rządów – był on narzędziem do utrzymania i rozszerzania władzy. Struktury administracyjne tego terroru właściwie przypominały system ukształtowany w Rosji carskiej. Po przewrocie październikowym Ministerstwo Sprawiedliwości przemianowano na Ludowy Komisariat Sprawiedliwości, w jego gestii znalazł się Zarząd Główny Miejsc Uwięzienia. Pierwszy przywódca państwa sowieckiego, Włodzimierz Lenin, już latem 1918 roku postulował zamykanie w obozach koncentracyjnych „elementów niepewnych”.

Centralny Wydział Karny (powstał w kwietniu 1918 roku na bazie Zarządu Głównego Miejsc Uwięzienia) w lipcu tego samego roku wydał instrukcję, polecającą stworzenie skomplikowanego systemu penitencjarnego. Jej bazą były dwie podstawowe zasady: 1) opłacalność ekonomiczna (dochody z pracy więźniów powinny pokryć koszty ponoszone przez rząd na utrzymanie miejsc uwięzienia), 2) pełna reedukacja więźniów.

Równolegle do tej struktury zaczął się kształtować system miejsc uwięzienia przy Wszechrosyjskiej Nadzwyczajnej Komisji do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (Czeka), który miał za zadanie odizolować przeciwników politycznych nowej władzy. W tajnym rozkazie „O czerwonym terrorze” z 2 września 1918 roku Czeka zdecydowała: „Aresztować, jako jeńców, ważnych przedstawicieli burżuazji, właścicieli ziemskich, fabrykantów, kupców, kontrrewolucyjnych popów, wszystkich wrogich władzy sowieckiej oficerów i zamknąć całą tę publikę w obozach koncentracyjnych, tworząc tym samym najbardziej pewny system penitencjarny i zmuszając tych ludzi do pracy pod nadzorem”. Rada Komisarzy Ludowych trzy dni później wydała uchwałę, która zatwierdziła formalnie „czerwony terror”, mający na celu między innymi „zabezpieczyć Republikę Sowiecką przed wrogami klasowymi drogą odizolowania ich w obozach koncentracyjnych”. Swój system obozowy posiadał również w tym czasie Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych – NKWD.

W sumie pod koniec 1919 roku w Rosji funkcjonowało 21 obozów, a dwa lata później – już 120. Ogólna liczba uwięzionych w Rosji wzrosła od października 1917 do 1921 roku aż pięciokrotnie. Nowy system nie oszczędzał nikogo – wśród więźniów znajdowało się wówczas ponad tysiąc dzieci, z czego niemal połowa nie ukończyła trzech lat...

W 1921 roku istniało już oficjalnie pięć typów obozów robót przymusowych: obozy specjalnego przeznaczenia (przetrzymywano w nich cudzoziemców, szczególnie ważnych zakładników i więźniów z długimi wyrokami), obozy koncentracyjne ogólnego typu, obozy produkcyjne, obozy dla jeńców wojennych i obozy rozdzielcze. W oficjalnych dokumentach te nazwy były mylone, pojawiało się w nich też określenie „koncentracyjne obozy pracy”. O zakwalifikowaniu więźniów do grupy kryminalnych czy politycznych – „wrogów władzy sowieckiej” – decydowały komisje nadzwyczajne i trybunały rewolucyjne, w których zasiadali w większości ludzie bez wykształcenia; państwo nie posiadało również kodeksu karnego. W rezultacie za przestępstwa polityczne uznawano nawet tak błahe wykroczenia jak jazda bez biletu...

Na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci sowiecki system represyjny i penitencjarny zmieniał swoją strukturę i kolejne nazwy – nie sposób tych wszystkich zawiłości systemu i zmian nazewnictwa opisać w krótkim tekście, powstały na ten temat opasłe tomy (zob. na przykład Łagry. Przewodnik encyklopedyczny). Potoczna nazwa Gułag pochodzi od słów: Gławnoje Uprawlenije Łagieriej – Główny Zarząd Obozów, który powstał w 1930 roku jako centralna instytucja nadzorująca system miejsc odosobnienia.

Z czasem nazwy Gułag – za sprawą monumentalnego dzieła Archipelag GUŁag, którego autorem jest wybitny pisarz i myśliciel, laureat literackiej Nagrody Nobla, a jednocześnie więzień sowieckiego reżimu i emigrant Aleksander Sołżenicyn – zaczęto używać wobec całego rozbudowanego na niewyobrażalną skalę systemu. Stopniowo oplótł on państwo sowieckie – i te najbardziej wyludnione zakątki (jak wysepki na Morzu Białym), i wielkie miasta (jak Moskwa czy Leningrad), i najbardziej oddalone od nich części kraju (jak Kołyma). Systemowi Gułagu, oprócz łagierników, długo podlegały również miliony przesiedleńców specjalnych (specpieriesieleńców), którzy przemocą byli wywożeni całymi rodzinami ze swych domostw do odległych o tysiące kilometrów osiedli specjalnych (specposiołków).

Początkowo obozy powstawały we wszystkich większych miastach środkowej Rosji, jednak stosunkowo łatwo było z nich uciec. Toteż postanowiono więźniów odizolować i stworzyć centrum obozowe na północy Rosji. Pierwsze obozy utworzono w okolicach Archangielska: w Chołmogorach i Pietromińsku. Zwłaszcza ten pierwszy łagier cieszył się złą sławą – niezwykle trudne warunki bytowe i warunki pracy, mordy na więźniach, głodzenie, maltretowanie doprowadziły do śmiertelności wśród tam uwięzionych na poziomie 30 procent (cztery razy więcej niż w środkowej Rosji). W 1923 roku utworzono Sołowiecki Obóz Prac Przymusowych Specjalnego Przeznaczenia – słynne Sołowki – przeznaczony dla najgroźniejszych „przestępców państwowych”. Tu sowieccy czekiści uczyli się, jak czerpać zyski z niewolniczej pracy.

Gułag nabrał nowego znaczenia po objęciu władzy przez Józefa Stalina. W 1929 roku zdecydował on o wykorzystaniu więźniów w pracy przymusowej w celu przyspieszonej industrializacji państwa. System łagrowy stał się wówczas jednym z istotnych filarów gospodarki sowieckiej, a niektóre obozy – wręcz przemysłowymi gigantami, zasadniczymi dla gospodarki sowieckiej. W 1931 roku utworzono przedsiębiorstwo Dalstroj, którego zadaniem było zagospodarowanie dorzecza Kołymy, a w następnym roku do „obsługi” Dalstroju powołano Siewwostłag – Północno-Wschodni Poprawczy Obóz Pracy. Wkrótce po tym powstały kolejne systemy łagrowe i przedsiębiorstwa, w których byli zatrudniani więźniowie. W 1936 roku funkcjonowało już 13 wielkich systemów łagrowo-przemysłowych, a dwa lata później – 33. Ich liczebność bywała ogromna, na przykład: Dmitłag (obsługujący kanał Moskwa–Wołga) to ponad 190 tysięcy więźniów, Bamłag (Bajkalsko-Amurska Magistrala) – blisko 300 tysięcy, Biełbałtłag (kanał Białomorsko-Bałtycki) – około 90 tysięcy.

Ważną rolę w sowieckiej gospodarce w tamtym czasie, oprócz więźniów obozów, mieli także przesiedleńcy, których wysyłano na Syberię. Z jednej strony, by zasiedlić bezludne tereny Północy, z drugiej – dla wykorzystania ich przy pozyskiwaniu znajdujących się tam bogactw naturalnych, a w szczególności drewna jako cennego surowca eksportowego, i dla rozbudowy przemysłu. Koniec lat 30. to również ogromny rozwój obozów, których więźniowie zajmowali się eksploatacją lasów: Iwdielłagu, Kargopolłagu, Tajszetłagu czy Ustwymłagu.

Pod koniec lat 30. większość łagierników to tzw. przestępcy pospolici; więźniowie polityczni stanowili od 15 do 30 procent więźniów. Należy tu jednak wziąć pod uwagę specyficzne warunki sowieckiego systemu totalitarnego – wielu z tych ludzi w innych warunkach nigdy nie wpadłaby w tryby systemu penitencjarnego. W Związku Sowieckim wystarczył fałszywy donos lub drobna uwaga pod adresem władzy, na przykład dotycząca braków w zaopatrzeniu, by stać się więźniem skazanym za „agitację antysowiecką”.

Nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy czy trzykrotne spóźnienie również skutkowało wysyłką do obozu.

W 1940 roku Gułag stanowił olbrzymią strukturę: składały się na nią 33 obozy z tysiącami punktów łagrowych, 425 kolonii pracy oraz 50 kolonii dla niepełnoletnich. Wielka czystka, której szczególne nasilenie przypada na lata 1937–1938, spowodowała rozrost Gułagu, który liczył wówczas 1,5 miliona więźniów pilnowanych przez 150 tysięcy strażników. Gospodarka łagrowa w 1940 roku wspomagała 20 gałęzi przemysłu sowieckiego i produkowała, na przykład: ponad 46 procent niklu, ponad 76 procent ołowiu, 60 procent złota (w Dalstroju na Kołymie więźniowie wydobyli w latach 1941–1945 ponad 360 ton czystego złota!).

I choć spodziewać by się można zatrzymania tego procesu w czasie II wojny światowej, w której Związek Sowiecki był jednym z najważniejszych rozgrywających, to jednak tak się nie stało, bowiem przemysł wojenny potrzebował również darmowych rąk do pracy. Łagiernicy pracowali „dla zwycięstwa” – 15 procent całej produkcji amunicji podczas wojny wykonano rękami więźniów, szyli również mundury, produkowali maski przeciwgazowe i inne przedmioty na wyposażenie armii.

W 1943 roku w ZSRS wszedł w życie dekret „O rodzajach kary dla zbrodniarzy niemiecko-faszystowskich, winnych mordów i znęcania się nad sowiecką ludnością cywilną i czerwonoarmistami wziętymi do niewoli, dla szpiegów, zdrajców ojczyzny będących obywatelami sowieckimi oraz dla ich popleczników”. Poza publiczną egzekucją przez powieszenie, dekret ten wprowadzał inną karę – zesłanie „na roboty katorżnicze na okres od 15 do 20 lat”. Zorganizowano w tym celu przy istniejących już obozach specjalne oddziały, w których obowiązywał regulamin będący kombinacją rygoru obozowego i więziennego.

Po zakończeniu II wojny światowej, w 1945 roku w Związku Sowieckim znalazły się tysiące kolejnych „zakładników” – jeńców wojennych, internowanych, zmobilizowanych do batalionów pracy, repatriantów. Skierowano ich do robót przymusowych, a w nadzór nad nimi zaangażowano administrację i środki Gułagu: kadry kierownicze, ochronę, pomieszczenia, środki produkcji etc.

W 1947 roku, w warunkach panującej po wojnie nędzy i katastrofalnego braku towarów na rynku, nastąpiło również zaostrzenie polityki karnej – na przykład za zabór mienia państwowego można było trafić do łagru na 25 lat. Dekret, który to określał, egzekwowano niezwykle srogo, za kradzież kilku kilogramów ziemniaków z kołchozu czy paru papierosów w fabryce groziła kara 6 lat pobytu w obozie. Równie surowe kary groziły za ujawnienie tajemnicy państwowej – w tak opresyjnym systemie mogło stać się nią praktycznie wszystko.

Dekretem z 1948 roku powołano natomiast więzienia specjalne (we Władimirze, Aleksandrowsku i Wierchnieuralsku) oraz obozy specjalne (osobyje łagieria), których w sumie po kilku latach było dwanaście: Minłag (w rejonie Inty), Gorłag (Norylsk), Dubrawłag (Mordwińska ASRS), Stiepłag, Piesczanłag, Dalłag i Ługłag (Kazachstan), Bierłag (Kołyma), Rieczłag (Workuta), Ozierłag (Irkuck), Kamyszłag (obwód kemerowski), Wodorazdielnyj (Komi).

Mieli być w nich przetrzymywani wszyscy skazani za szpiegostwo, dywersję i terror, trockiści, prawicowcy, mieńszewicy, eserowcy, anarchiści, nacjonaliści, biali emigranci, członkowie organizacji i grup antysowieckich oraz „osoby stanowiące zagrożenie z uwagi na swoje powiązania antysowieckie” (czyli te, które już odbywały karę w miejscach uwięzienia). Więźniom nadawano numery, całkowicie izolowano ich od pozostałych łagierników, zony mieszkalne i robocze były dodatkowo zabezpieczone przed ucieczkami, w barakach pojawiły się kraty w oknach, wprowadzono zakaz opuszczania baraku w czasie wolnym od pracy, zamykanie baraków na noc. Więźniowie obozów specjalnych pracowali przy najcięższych robotach, kilkanaście godzin dziennie, stosowano wobec nich rozbudowany system kar, korespondencję ograniczono im do jednego listu na kwartał (co było karą niezwykle dotkliwą).

W rezultacie Gułag na mapie Związku Sowieckiego tworzył coraz gęstszą sieć aż do początku lat 50., kiedy to osiągnął swoje apogeum. Latem 1950 roku więził już 2,6 miliona ludzi w obozach i koloniach, w więzieniach – ponad 170 tysięcy, a kilkadziesiąt tysięcy osób znajdowało się „w drodze”.

Najdłużej urzędującym naczelnikiem Gułagu był Wiktor Nasiedkin, który funkcję tę sprawował ponad sześć lat (1941–1947), w okresie dynamicznego rozwoju Gułagu.

Z pochodzenia Ukrainiec, syn nauczyciela, sam zakończył edukację na szkole podstawowej, od piętnastego roku życia służył w wojsku, potem w Czeka, a od 1938 roku w Głównym Zarządzie Ekonomicznym NKWD. W 1941 roku brał udział w wysiedleniu Niemców nadwołżańskich do Kazachstanu i na Syberię, a trzy lata później w krwawym wysiedlaniu Czeczenów i Inguszów z Północnego Kaukazu do Azji Centralnej. Zetknął się z nim osobiście Józef Czapski, malarz, pisarz, więzień obozów sowieckich, żołnierz armii Andersa, poszukujący informacji o „zaginionych” oficerach, ofiarach zbrodni katyńskiej:

 „Gen. Nasiedkin mocno wypasiony, w mundurze z dobrego sukna, przyjmuje mnie z uprzejmym uśmiechem na gładkiej, wygolonej twarzy. [...] Nad generałem wisi wielka mapa Rosji, na którą łapczywie i możliwie nieznacznie rzucam okiem. Wyrysowane są na niej wszystkie punkty, gdzie znajdują się obozy więźniów, największe skupiska są oznaczone wielkimi gwiazdami, inne mniejszymi, poza tym jeszcze są kółka i kółeczka. Zdążyłem skonstatować, że największe konstelacje są na półwyspie Kola, w Komi i na Kołymie. Poza tym gwiazda jeszcze największej wielkości była w okolicach Jakucka i Wierchojańska. [...] Wielkość gwiazdy w Wierchojańsku była równa gwieździe ustawionej w Magadanie. O Magadanie zaś wiedziałem, że jest największym portem wyładunkowym dla Kołymy”.

Rozrostowi sieci obozów towarzyszyły również coraz większe skomplikowanie i rozwój struktur władzy Gułagu. Do 1953 roku liczba najróżniejszych organów zarządzających Gułagiem wzrosła do tego stopnia, że cały kompleks produkcyjno-łagrowy w ZSRS nadzorował osobiście sam minister spraw wewnętrznych wraz z siedmioma spośród ośmiu swoich zastępców. Jednocześnie Gułag zaczął odczuwać coraz większy niedobór siły roboczej wobec zaplanowanych inwestycji, więźniowie nie byli wyposażeni w bardziej skomplikowane maszyny i urządzenia, co powodowało mniejszą wydajność pracy i niedotrzymywanie planów. System łagrowy stanął na granicy wydolności. Na początku lat 50. ruszyła w łagrach pierwsza fala niepokojów, które wskazywały na początki kryzysu w Gułagu. Coraz częściej zdarzały się przypadki odmowy więźniów wyjścia do pracy.

 

ŚMIERĆ STALINA

Wraz ze śmiercią Stalina masowe represje w ZSRS zostały przerwane. Po zmianach u szczytu władzy, dla następców Stalina także stało się jasne, że Gułag jest niewydolny i nieekonomiczny. Kontrola, przeprowadzona w 1953 roku na zlecenie Komitetu Centralnego KPZS, potwierdziła, że zyski z niewolniczej pracy są znacznie niższe niż koszty utrzymania więźniów, strażników i całego systemu łagrowego. Stwierdzono, że więźniowie byliby bardziej produktywni na wolności, zdecydowano więc o gruntownej reorganizacji Gułagu. Na początek przerwano prace przy budowie wielu obiektów, przy których zatrudnieni byli więźniowie, ponieważ nie spełniały „pilnych potrzeb gospodarki narodowej”. Następnie zlikwidowano 15 zarządów produkcyjnych w ramach Gułagu, w wyniku czego powrócił on do swego stanu początkowego, kiedy nie posiadał własnych dużych obiektów gospodarczych – przestał być organizacją produkcyjną.

W marcu 1953 roku władze wydały również dekret o amnestii, który pozwolił na zwolnienie z obozów w ciągu kilku miesięcy skazanych na kary do 5 lat za przestępstwa służbowe, gospodarcze i niektóre wojskowe oraz ciężarne kobiety i matki małych dzieci, osoby nieletnie, starsze i nieuleczalnie chore. Po buntach więźniów w łagrach Norylska, Workuty i Kingiru w latach 1953–1954 zlikwidowano obozy specjalne.

Trudno określić konkretną datę końca Gułagu. Działania dążące do jego reorganizacji zintensyfikowały się po słynnym „tajnym referacie” Nikity Chruszczowa, wygłoszonym na zamkniętym Plenum XX Zjazdu KC KPZS w lutym 1956 roku, w którym potępił Stalina i „kult jednostki”. Władze ZSRS w tym samym roku podjęły uchwałę o likwidacji systemu Gułagu i zmianie obozów na kolonie pracy. Wówczas większość cudzoziemców (w tym wielu Polaków) i więźniów politycznych z obozów zwolniono. Główny Zarząd Poprawczych Kolonii Pracy MSW ZSRS zlikwidowano w 1960 roku. Niebawem jednak znów zaczęto zamykać w koloniach karnych wszystkich nieprawomyślnych: dysydentów (którzy przy udziale międzynarodowych ruchów obrony praw człowieka zaczęli informować o łagrach opinię publiczną na Zachodzie), pisarzy, działaczy ruchów religijnych czy narodowych: Ukraińców, Tatarów, Ormian...

Obozy dla więźniów politycznych stały się argumentem przetargowym w zimnej wojnie, a w latach 80. – przedmiotem rozmów prezydenta USA Ronalda Reagana z Michaiłem Gorbaczowem, który pod koniec 1986 roku podjął decyzję o ułaskawieniu więźniów politycznych w ZSRS i zainicjował proces likwidacji obozów, w których byli przetrzymywani. Ostatnich więźniów politycznych w ZSRS – z obozu Perm-36 – uwolniono w 1988 roku.

Próby dokładnego policzenia, ilu ludzi znalazło się w Gułagu przez wszystkie lata jego funkcjonowania, są – jak dotąd – skazane na niepowodzenie. W okresie stalinizmu była to wiedza zarezerwowana jedynie dla najwyższych funkcjonariuszy władzy sowieckiej. Do dziś wiele źródeł w archiwach rosyjskich jest niedostępnych, a część z nich została zniszczona. Z dokumentów NKWD opublikowanych na przełomie lat 80. i 90. XX wieku wynika, że od lat 30. liczba więźniów stale i intensywnie rosła, na przykład w 1930 roku wynosiła 179 tysięcy, w 1940 roku – już prawie 1,7 miliona, w 1950 roku – ponad 2,6 miliona. Obecnie szacuje się, że od 1929 roku do śmierci Stalina w 1953 roku w sumie od 28 do 32 milionów osób różnych narodowości, w tym Polaków i obywateli polskich, było ofiarami pracy przymusowej i deportacji, a ostrożne szacunki podają, że liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 2,7 miliona ludzi. W latach 1991–2014 w Rosji zrehabilitowano ponad 3,5 miliona byłych więźniów Gułagu.

Współczesny rosyjski system penitencjarny również obejmuje kolonie karne, które w bardzo dużym stopniu przypominają te z Gułagu. Więźniowie są zmuszani do bardzo ciężkiej pracy w złych warunkach. Obecnie w ponad 700 rosyjskich koloniach karnych „Zeklandii” (od słowa „zek” –zakluczonnyj, czyli więzień) znajduje się ponad 500 tysięcy osób. Dyscyplina jest taka sama, jak była w Gułagu: pobudka o godzinie 6.00, gimnastyka, o 7.30 wyjście do pracy, która trwa do 18.30, również w soboty i niedziele. Więźniowie mogą zgłosić, że nie chcą pracować, lecz wówczas tracą prawo do przedterminowego zwolnienia. Oficjalnie co roku w rosyjskich koloniach karnych umiera około 5 tysięcy więźniów.

Do kolonii trafiają nie tylko pospolici przestępcy, lecz także przeciwnicy obecnej władzy, jak ukraiński reżyser Oleg Siencow prześladowany za działania przeciwko rosyjskiej okupacji Krymu (oskarżony o terroryzm, otrzymał wyrok 20 lat kolonii karnej) czy krytyk rządów putinowskich, multimiliarder Michaił Chodorkowski (skazany za „przestępstwa podatkowe” na 15 lat). 1 stycznia 2020 roku w rosyjskim ustawodawstwie weszły w życie zmiany, zgodnie z którymi kolonie karne będą tworzyły filie przy dużych budowach i przedsiębiorstwach państwowych, gdzie będzie wykorzystywana praca więźniów z krótkimi wyrokami pozbawienia wolności. Pojawić się mają nowe obozy pracy oraz tzw. zakłady poprawcze.

Siergiej Kowalow (rosyjski naukowiec, działacz praw człowieka, dysydent skazany na 7 lat kolonii karnej i 3 lata zsyłki w latach 1975–1985, współzałożyciel niezależnego Stowarzyszenia „Memoriał”) tak mówi o Gułagu:

 „Gułag nie jest zamkniętą kartą historii. Przede wszystkim dlatego, że do dziś nie poznaliśmy pełnej prawdy o nim. Poza tym Gułag nadal istnieje w mentalności naszego społeczeństwa, w jego niewolniczych zachowaniach, w zgodzie na propagandę i kłamstwo, w obojętności na los współobywateli, na przestępstwa i zbrodnie, także te, których dopuszcza się państwo. [...]

W Rosji mentalność niewolnicza trwa do dzisiaj dlatego, że nie został osądzony sowiecki system. W naszym kraju nie było odpowiednika procesów norymberskich. No bo kto miałby je zainicjować i przeprowadzić? Prezydent Borys Jelcyn, o dziwo, podjął taką nieśmiałą próbę w 1992 roku. Sąd Konstytucyjny miał zbadać, czy decyzja o rozwiązaniu KPZS, podjęta rok wcześniej przez prezydenta, była uzasadniona. Powstała wówczas ekspertyza Stowarzyszenia „Memoriał”, z której wynikało, że partia komunistyczna w ZSRS była organizacją przestępczą. I nic. Sąd nie wydał jednoznacznego wyroku. Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że w Niemczech denazyfikację przeprowadzaliby byli funkcjonariusze aparatu hitlerowskiego. Jaki byłby skutek?

A przecież dziś wszystkie najważniejsze stanowiska w naszym kraju zajmują ludzie tamtego systemu, dawni działacze partyjni, pracownicy aparatu bezpieczeństwa. Nikomu nie zależy na odkryciu prawdy, a procesy sądowe są w ogóle nie do pomyślenia.

W rocznicę śmierci Stalina prezydent Rosji Władimir Putin przywrócił stalinowski hymn narodowy i wzniósł toast. «Być może się mylę – powiedział – ale mylę się wraz z całym narodem». A narodowi temu powoli, systematycznie, za pomocą stosownych ustaw i nacisków odbiera się wolność. Dziennikarze już wiedzą, czego im powiedzieć nie wolno, sędziowie wiedzą, do jakiego stopnia są niezawiśli. To skutki sowieckiego wychowania. To długi cień Gułagu. [...]

Oczywiście, w pierwszym rzędzie za Gułag odpowiedzialna jest partia komunistyczna, aparat bezpieczeństwa, system. Tyle że to my stworzyliśmy ten system, my, obywatele tego kraju”.