wersja kontrastowa


1. 1939–1943 Działania na frontach II wojny światowej

 

1.

DZIAŁANIA NA FRONTACH II WOJNY ŚWIATOWEJ 1939–1943

( MAPA 1.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

1939

  • 1 września – atak Niemiec na Polskę;
  • 3 września – Wielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę III Rzeszy, wojna polsko-niemiecka przekształca się w wojnę światową;
  • 17 września – Armia Czerwona wkracza w granice II Rzeczypospolitej;
  • 30 listopada – atak Związku Sowieckiego na Finlandię, rozpoczyna się „wojna zimowa”.

1940

  • 12 marca – koniec „wojny zimowej”;
  • 9 kwietnia – III Rzesza atakuje Danię i Norwegię;
  • 10 maja – atak Niemiec na Holandię, Belgię i Luksemburg, początek niemieckiej ofensywy na Francję;
  • 26 maja – rozpoczyna się operacja „Dynamo” – ewakuacja wojsk alianckich z Dunkierki;
  • 15 czerwca – Armia Czerwona wkracza do Wilna i Kowna;
  • 16 czerwca – Armia Czerwona zajmuje Tallin i Rygę;
  • 22 czerwca – Francja podpisuje zawieszenie broni z Niemcami;
  • 27 czerwca – Armia Czerwona zajmuje należącą do Rumunii Besarabię i północną Bukowinę;
  • 8 sierpnia – rozpoczyna się bitwa o Anglię;
  • 27 września – Niemcy, Włochy i Japonia podpisują pakt trójstronny – powstaje Oś Berlin–Rzym–Tokio;
  • 28 października – atak wojsk włoskich na Grecję;
  • 9 grudnia – początek brytyjskiej kontrofensywy przeciw Włochom w Egipcie.

1941

  • 6 kwietnia – atak wojsk niemieckich na Jugosławię i Grecję;
  • 20 maja – początek desantu niemieckich spadochroniarzy na Kretę;
  • 22 czerwca – rozpoczyna się plan Barbarossa – niemiecka inwazja na Związek Sowiecki;
  • 6 grudnia – początek kontrofensywy Armii Czerwonej w rejonie Moskwy;
  • 7 grudnia – japoński atak na amerykańską bazę w Pearl Harbor na Hawajach, USA przystępują do wojny.

1942

  • 28 czerwca – początek niemieckiej ofensywy w południowo-wschodniej części Związku Sowieckiego;
  • 23 października – rozpoczyna się bitwa pod El Alamein w Afryce;
  • 7/8 listopada – lądowanie wojsk amerykańskich w Maroku i Algierii;
  • 19 listopada – Armia Czerwona rozpoczyna kontrofensywę pod Stalingradem.

1943

  • 2 lutego – kapitulacja wojsk niemieckich pod Stalingradem.

 

WYBUCH II WOJNY ŚWIATOWEJ I WALKI W POLSCE W 1939 ROKU

 

23 sierpnia 1939 roku w Moskwie ministrowie spraw zagranicznych Związku Sowieckiego i III Rzeszy, Wiaczesław Mołotow i Joachim von Ribbentrop, podpisali niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji. Towarzyszył mu tajny protokół, który wyznaczał w Europie Środkowo-Wschodniej strefy wpływów obu sygnatariuszy. Zawarcie układu dawało kanclerzowi Niemiec Adolfowi Hitlerowi wolną rękę do rozpoczęcia wojny z Polską. Dzięki niemu był przekonany, że będzie ona szybka i zwycięska, co nie pozwoli sojusznikom Polski, Francji i Wielkiej Brytanii, na skuteczną interwencję na zachodzie.

Niemcy zaatakowali 1 września 1939 roku, koncentrując swoje działania na dwóch kierunkach: przez Pomorze i z Prus Wschodnich ku Warszawie nacierała Grupa Armii „Północ”, a przez Śląsk i Małopolskę ku stolicy Polski ruszyły dywizje Grupy Armii „Południe”. Stosując nowoczesną taktykę wojny błyskawicznej (Blitzkrieg), główne ataki prowadziły jednostki pancerne wspierane przez zmotoryzowaną piechotę i z powietrza przez bombowce nurkujące. Na każdym odcinku frontu Niemcy dysponowali przewagą liczebną zarówno wśród oddziałów piechoty, jak i broni pancernej, artylerii, a zwłaszcza sił powietrznych. Mimo to oddziały Wojska Polskiego stacjonujące w pasie nadgranicznym stawiły zdecydowany opór agresorowi. Jednak w ciągu trzech dni siłom Wehrmachtu udało się całkowicie go przełamać i ruszyć w głąb kraju.

W obliczu niemieckiej agresji, 3 września 1939 roku rząd Wielkiej Brytanii, a po nim rząd Francji, zdecydowały się dochować zobowiązań sojuszniczych wobec Polski i wypowiedziały wojnę Niemcom. Konflikt nabrał tym samym światowego wymiaru, jednak sojusznicy Polski nie rozpoczęli żadnych istotnych działań militarnych, które mogły wesprzeć walczących Polaków.

Gdy wojska niemieckie pustoszyły Polskę, 17 września 1939 roku na Rzeczpospolitą spadł najazd sowiecki. Zgodnie z założeniami paktu Ribbentrop-Mołotow Armia Czerwona przekroczyła granicę Polski i bez trudu zajęła wschodnie obszary państwa polskiego. Polski rząd i Naczelny Wódz musieli ewakuować się do Rumunii, gdzie zostali internowani. Mimo to już pod koniec września 1939 roku na terenie Francji doszło do utworzenia nowego polskiego rządu i rozpoczęto formowanie Polskich Sił Zbrojnych.

Tymczasem odosobnione oddziały Wojska Polskiego w kraju stawiały jeszcze opór. Walczono przede wszystkim o Warszawę, Modlin, Hel, a na Lubelszczyźnie ostatni bój w polu toczyła Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”. Ostatecznie opór polski ustał 5 października 1939 roku. Kilka dni wcześniej, 28 września 1939 roku, Niemcy i Związek Sowiecki wytyczyły na terenie podbitej Polski wspólną granicę.

 

KAMPANIA NA ZACHODZIE I PÓŁNOCY W 1940 ROKU

 

W czasie gdy trwały działania w Polsce, na granicy francusko-niemieckiej panował względny spokój, bowiem przedstawiciele Francji i Wielkiej Brytanii już 12 września ustalili, że nie podejmą generalnej ofensywy na pozycje niemieckie. Decyzja ta przesądziła o przebiegu wojny, gdyż wówczas alianci mieli przeciwko sobie nieliczne i słabo wyposażone jednostki niemieckie. Ten dziwny sposób prowadzenia wojny nazwano we Francji „dziwną wojną”, a w Niemczech „wojną siedzącą”. Brak aktywności aliantów pozwolił Hitlerowi przygotować Wehrmacht do walki na Zachodzie. Między październikiem 1939 roku a kwietniem 1940 roku, analizując działania w Polsce, armia niemiecka przeszła liczne przeobrażenia. Uzupełniono wówczas straty w sprzęcie bojowym poniesione w Polsce, sformowano nowe dywizje pancerne, wcielono do szeregów kolejne roczniki. Było to możliwe dzięki aktywnej współpracy gospodarczej z Sowietami, którzy w zamian za niemiecką technologię dostarczali na masową skalę surowce i produkty potrzebne gospodarce niemieckiej do prowadzenia wojny.

Walki rozpoczęły się 9 kwietnia 1940 roku od niemieckiego ataku na Danię i Norwegię. Plan zajęcia tych dwóch państw opatrzono kryptonimem „Weserübung” (Ćwiczenia Wezery).

Celem Niemiec było przede wszystkim opanowanie cieśnin duńskich i fiordów norweskich, których kontrola miała ułatwić niemieckiej flocie operacje na Morzu Północnym i Atlantyku. Kontrolując porty w północnej Norwegii, Hitler zapewniał sobie również bezpieczne transporty szwedzkich rud żelaza.

Zaskoczona atakiem potężnego sąsiada Dania poddała się praktycznie bez walki. Norwegowie stawili mocniejszy opór, zwłaszcza w okolicach portu w Narwiku. W połowie kwietnia siły norweskie otrzymały wsparcie od francusko-brytyjsko-polskiego korpusu ekspedycyjnego, który okazał się dla Niemców trudnym przeciwnikiem i przedłużył walki o port do czerwca 1940 roku. Dopiero kapitulacja Francji w czerwcu 1940 roku sprawiła, że opór norweski został złamany, a król wraz z rządem udał się na emigrację do Wielkiej Brytanii.

Upadek Norwegii związany był z upadkiem Francji, która, wraz z Holandią i Belgią, została zaatakowana 10 maja 1940 roku w ramach planu „Fall Gelb” (Plan Żółty). Alianci, wierząc w potęgę nadgranicznych fortyfikacji linii Maginota, skupili swoje wojska nad granicą belgijską. To tutaj spodziewali się głównego niemieckiego uderzenia, uznając, że Niemcy powtórzą swój plan z początków I wojny światowej. Tymczasem Hitler, za namową generała Ericha von Mansteina, odrzucił pomysł głównego ataku przez Belgię i wysłał swoje wojska poprzez trudnodostępny pas Ardenów, wprost na francuski Sedan. Celem ataku było jak najszybsze otoczenie sił francusko-brytyjskich skupionych w północno-wschodniej Francji.

Plan Mansteina okazał się sukcesem. Niemieckie uderzenie zaskoczyło sprzymierzonych, a szybki postęp niemieckich dywizji pancernych uniemożliwił im odwrót w głąb Francji. W wielkim kotle wokół Dunkierki Niemcy otoczyli pod koniec maja prawie 390 tysięcy Brytyjczyków i Francuzów. W tej sytuacji, wobec groźby całkowitej zagłady swoich sił lądowych, dowództwo brytyjskie zdecydowało się ewakuować przebywających wokół Dunkierki żołnierzy.

W ciągu kilku dni brytyjska marynarka, wykorzystując wszystkie dostępne jednostki pływające, w tym między innymi prywatne jachty i kutry rybackie, ewakuowała z francuskich plaż 225 tysięcy Brytyjczyków i 112 tysięcy Francuzów. W czasie tygodniowej operacji o kryptonimie „Dynamo” utracono jednak cały sprzęt wojsk lądowych, a flota straciła blisko 300 jednostek pływających różnego typu.

Klęska sił alianckich w północnej Francji otworzyła Niemcom drogę do Paryża. Armia francuska stawiała coraz mniejszy opór, zniechęcona poniesionymi klęskami. 14 czerwca 1940 roku Niemcy wkroczyli do stolicy Francji. W tej sytuacji na czele rządu francuskiego stanął bohater z I wojny światowej, marszałek Philippe Pétain, który zdecydował o zakończeniu walki i podpisaniu 22 czerwca zawieszenia broni. Na jego mocy Francja została podzielona na dwie części – północną (z Paryżem, pod okupacją niemiecką) i południową (ze stolicą w Vichy), podległą rządowi francuskiemu. Armia francuska musiał zdać Niemcom większość sprzętu sił lądowych, a do niewoli niemieckiej trafiło blisko 2 miliony francuskich jeńców.

Jedynym przeciwnikiem Hitlera w Europie pozostała Wielka Brytania. Jej premier Winston Churchill odrzucił pokojowe propozycje przywódcy III Rzeszy i zdecydowany był kontynuować dalszą walkę. W tej sytuacji niemiecki atak był nieunikniony. W dowództwie niemieckim zaplanowano go w dwóch fazach: w pierwszej niemieckie lotnictwo miało wyeliminować z walki samoloty brytyjskie oraz zdobyć panowanie w powietrzu, w drugiej marynarka miała przerzucić siły lądowe i umożliwić im desant na wybrzeżu południowej Anglii. Operację opatrzono kryptonimem „Seelöwe” (Lew Morski).

Bitwa powietrzna o Anglię rozpoczęła się na początku sierpnia i trwała do października 1940 roku. Niemcy zbombardowali najpierw brytyjskie porty i lotniska, potem zaatakowali również obiekty przemysłowe i miasta. Nie udało im się jednak rozbić brytyjskich sił powietrznych, które skutecznie odpierały kolejne ataki. Straty Niemców rosły z każdym dniem. Ostatecznie, wobec ich wysokości oraz wraz z zakończeniem sprzyjającego okresu pogodowego, Hitler zdecydował o zakończeniu bitwy i odwołaniu operacji „Seelöwe”. Była to pierwsza przegrana Niemiec w II wojnie światowej. Niemcy stracili 1733 samoloty, Brytyjczycy – 733.

 

WOJNA NA BAŁKANACH I W AFRYCE

 

Wojna ogarnęła również Bałkany, które od dawna były celem Włoch. Benito Mussolini, premier Włoch i przywódca włoskich faszystów, dążąc do odbudowy potęgi dawnego Imperium Romanum, już wiosną 1939 roku zaanektował Albanię.

W 1940 roku postanowił zaatakować Grecję. Włoska armia liczyła na łatwe zwycięstwo, zwłaszcza że siły greckie były nieliczne i słabo uzbrojone. Atak włoski nastąpił z terenu Albanii 28 października 1940 roku. Niespodziewanie jednak Włosi napotkali zaciekły opór Greków, którzy nie tylko zatrzymali agresora, ale po kilku tygodniach walk w zimowych warunkach, w trudnym górskim terenie, wyparli go z własnego kraju i wkroczyli do południowej Albanii. Zawiedziony takim obrotem sprawy Mussolini musiał zwrócić się o pomoc do Hitlera, tym bardziej że z pomocą Grekom przyszedł Brytyjski Korpus Ekspedycyjny (złożony między innymi z Australijczyków i Nowozelandczyków). Zjawienie się Brytyjczyków sprawiło, że Hitler zdecydował się na interwencję na Bałkanach, choć zaangażowanie się na tym terenie nie leżało wówczas w jego planach.

6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht naruszył dawną granicę austriacko-jugosłowiańską i wkroczył do północnej Jugosławii. Pretekstem do ataku stało się zerwanie przez Jugosławię porozumienia z Niemcami i zawarcie układu ze Związkiem Sowieckim. Oddziały niemieckie szybko poradziły sobie z armią jugosłowiańską, tym bardziej że wspierały je oddziały węgierskie, włoskie oraz chorwaccy nacjonaliści. Równocześnie Niemcy zaatakowali Grecję, uderzając z terenów Bułgarii. Stosunkowo szybko przełamali umocnienia na granicy, tzw. linię Metaxasa, bowiem Grecy, którzy z takim uporem bronili się przed Włochami, w obliczu armii niemieckiej zaskakująco szybko zdecydowali się na odwrót. Wkrótce cała Grecja była w niemieckich rękach, a Brytyjski Korpus Ekspedycyjny i nieliczne greckie oddziały, porzuciwszy sprzęt, wycofały się na Kretę.

Do zdobycia wyspy Niemcy zdecydowali się wykorzystać przede wszystkim oddziały spadochronowe. 20 maja 1941 roku setki niemieckich skoczków wylądowało na Krecie. Za cenę wielkich strat udało im się opanować miejscowe lotniska, co umożliwiło przywiezienie na nie samolotami świetnie wyszkolonych oddziałów strzelców alpejskich. W tej sytuacji Brytyjczycy, nie wierząc w możliwość utrzymania wyspy, zdecydowali się na ewakuację swoich sił do Egiptu. Po siedmiu dniach walk Niemcy zwyciężyli, choć koszty zwycięstwa okazały się bardzo wysokie.

Równolegle z walkami w Grecji rozpoczęły się walki w północnej Afryce. Włosi, przekonani o słabości Brytyjczyków po ich porażce we Francji i odwrocie spod Dunkierki, zdecydowali się zaatakować zależny od Wielkiej Brytanii Egipt. Atak wyprowadzili ze swojej kolonii w Libii, ale udało im się zdobyć zaledwie kilkudziesięciokilometrowy pas wybrzeża. Ich ofensywa utknęła, a następnie została odrzucona przez siły brytyjskie, które w pościgu za uchodzącym przeciwnikiem wkroczyły do Libii. W efekcie Mussolini musiał prosić Hitlera o wsparcie również na tym froncie. W lutym 1941 roku w Libii wylądował specjalnie utworzony niemiecki korpus ekspedycyjny Deutsches Afrikakorps, na którego czele stanął niezwykle zdolny dowódca wojsk pancernych generał Erwin Rommel. Niemcy ruszyli do ofensywy wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego i dość szybko odrzucili Brytyjczyków. Nie mogli jednak zdobyć portu w Tobruku, desperacko bronionego od kwietnia do listopada 1941 roku, między innymi przez wojska australijskie, a potem też przez polską Samodzielną Brygadę Strzelców Karpackich.

Szala zwycięstwa w walce o Afrykę Północną przechylała się na obie strony aż do wiosny 1942 roku. Wówczas Rommel przystąpił do kolejnej ofensywy. Tym razem udało mu się opanować Tobruk, co znacząco poprawiło zaopatrzenie jego oddziałów. Dzięki temu siły niemiecko-włoskie wtargnęły ponownie do Egiptu. Z najwyższym trudem Brytyjczykom udało się zatrzymać nieopodal Aleksandrii pod El Alamein. Tutaj w listopadzie 1942 roku losy wojny w Afryce stopniowo zaczęły się odwracać. Niemcy i Włosi nie mogli liczyć na znaczące wsparcie z Europy, podczas gdy do wojsk brytyjskich zaczął napływać szerokim strumieniem sprzęt i zaopatrzenie ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, które w grudniu 1941 roku przystąpiły do wojny. W efekcie – kiedy Afrikakorps zaatakował pozycje brytyjskie pod El Alamein, został odparty, a potem zmuszony do odwrotu. Brytyjczycy, dowodzeni przez generała Bernarda Law Montgomery’ego, nie oddali już inicjatywy i postępowali za uchodzącym przeciwnikiem. Jednocześnie na drugim końcu kontynentu, w Algierii i Maroku, podległym kolaborującemu z Niemcami francuskiemu rządowi Vichy, wylądowały oddziały amerykańskie (tzw. operacja Torch – Pochodnia). Było to ich pierwsze starcie w tej wojnie. Nie miały one jeszcze doświadczenia bojowego, ale po przełamaniu słabego oporu Francuzów ruszyły ku Tunezji, zagrażając niemiecko-włoskim pozycjom w Libii. Wojna w Afryce zaczęła zmierzać ku końcowi.

 

ATAK NIEMIEC NA ZWIĄZEK SOWIECKI

 

Pakt Ribbentrop-Mołotow i późniejszy układ zawarty 28 września 1939 roku dał Związkowi Sowieckiemu wiele korzyści. Opanowanie wschodnich ziem polskich przesunęło sowieckie granice prawie 300 kilometrów na zachód, zabezpieczając leżące dotąd w strefie nadgranicznej Mińsk i Kijów. Sowieci dostawali też wolną rękę do rozprawy z państwami, które wchodziły niegdyś w skład imperium carskiego, a których istnienie było solą w oku władz w Moskwie. Nie do końca wprawdzie ufali Hitlerowi, pamiętając o jego wcześniejszych skrajnie antykomunistycznych deklaracjach, ale uwaga przywódcy III Rzeszy była obecnie zwrócona na Zachód. Aby mógł właśnie tam skierować całą potęgę Wehrmachtu, Sowieci skrupulatnie wywiązywali się z zobowiązań wobec Niemiec, dostarczając im surowce, żywność i materiały potrzebne do prowadzenia wojny.

Ponieważ, w przeciwieństwie do Wehrmachtu, Armia Czerwona nie poniosła istotnych strat w Polsce, już w listopadzie 1939 roku Stalin skierował ją przeciwko Finlandii. Pretekstem do wojny miał być przebieg granicy sowiecko-fińskiej, która zdaniem Stalina przebiegała

zbyt blisko Leningradu. Stalin zażądał zatem od Finów oddania części terytorium (wraz z fińskimi nadgranicznymi umocnieniami, tzw. linią Mannerheima), oferując w zamian nabytki na dalekiej Północy. Chciał również mieć prawo do zainstalowania baz wojskowych na terytorium Finlandii. Rząd w Helsinkach stanowczo odrzucił wszystkie roszczenia. W tej sytuacji Sowieci zdecydowali się na podjęcie kroków zbrojnych. W odpowiedzi Rosjanie 30 listopada 1939 roku, bez formalnego aktu wypowiedzenia wojny, uderzyli na swojego sąsiada. Do walki rzucili blisko pół miliona żołnierzy, wspartych tysiącami czołgów i samolotów. Finowie mogli użyć zaledwie 250 tysięcy żołnierzy, dysponującymi około 60 czołgami i 120 samolotami. Szybko jednak okazało się, że przewaga liczebna Armii Czerwonej to za mało do odniesienia zwycięstwa. Sowietom nie udało się przełamać linii Mannerheima. Ich żołnierze byli źle wyszkoleni, niedostatecznie wyposażeni i fatalnie dowodzeni przez dowódców, którzy zawdzięczali swoje stanowiska nie umiejętnościom, lecz lojalności wobec partii bolszewickiej. Sojusznikiem Finów stała się również mroźna i śnieżna zima, do której Armia Czerwona okazała się zupełnie nieprzygotowana. Postrachem żołnierzy sowieckich stały się oddziały fińskich narciarzy, którzy, wykorzystując warunki terenowe i pogodowe, potrafiły skutecznie powstrzymywać marsz sowieckich jednostek, zmuszając je do przejścia do obrony, a następnie tak długo nękać, dopóki większość otoczonych sowieckich żołnierzy nie umarła z wyczerpania i zimna. Te trudne zimowe warunki sprawiły, że wojna sowiecko-fińska przeszła do historii pod nazwą „wojna zimowa”. Na początku 1940 roku zima zaczęła jednak ustępować, a wraz z nią na front przybywały kolejne sowieckie jednostki. Siły Finów słabły, obiecana pomoc francusko-brytyjsko-polska nie nadchodziła (w skład ewentualnego korpusu ekspedycyjnego na pomoc Finlandii miała być wysłana między innymi utworzona we Francji polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich), a Sowieci odnosili coraz większe sukcesy w atakach na umocnienia linii Mannerheima. W marcu 1940 roku Finowie poprosili o zawieszenie broni. Ich bohaterski opór nie poszedł jednak na marne. Stalin nie odważył się anektować Finlandii, zadawalając się zajęciem jedynie spornego terytorium (około 10 procent kraju). Niepodległość Finlandii została obroniona.

Kolejnym celem Stalina stały się republiki nadbałtyckie: Litwa, Łotwa i Estonia. Jesienią 1939 roku Moskwa najpierw wymusiła na rządach tych państw zgodę na zawarcie ze Związkiem Sowieckim sojuszy wojskowych i założenie na ich terytoriach sowieckich baz wojskowych, a następnie w czerwcu 1940 roku dokonała aneksji wszystkich trzech państw. Podobny los spotkał Rumunię, która musiała w lecie 1940 roku oddać Sowietom nadgraniczną Besarabię i Bukowinę.

Aneksja Bukowiny, nieobjętej tajnymi protokołami z 1939 roku, zaniepokoiła Berlin, bowiem w zasięgu Armii Czerwonej znalazły się zagłębia naftowe Ploeszti, skąd Niemcy pozyskiwali większość paliwa. Kiedy dodatkowo Sowieci odmówili zacieśnienia stosunków politycznych z III Rzeszą, Hitler w grudniu 1940 roku polecił opracować plan ataku na wschodniego sąsiada. Opatrzył go kryptonimem Barbarossa. Termin ataku wyznaczono na maj 1941 roku, ale niespodziewana konieczność ataku na Grecję i Jugosławię zmusiła Niemców do przesunięcia terminu na 22 czerwca. Obok Wehrmachtu mieli wziąć w niej udział również żołnierze z krajów sprzymierzonych z III Rzeszą – Rumunii, Węgier, Finlandii i Słowacji. W późniejszym czasie dołączyli do nich Włosi, a także ochotnicy z państw skandynawskich, Holandii, Belgii, Francji, Chorwacji, a nawet Hiszpanii. W sumie Hitler miał do dyspozycji blisko 4,5 miliona żołnierzy, wspartych przez ponad 3 tysiące czołgów i 3,5 tysiąca samolotów. Naprzeciwko stało ponad 5 milionów żołnierzy Armii Czerwonej oraz 20 500 czołgów i 11 tysięcy samolotów.

Operacja Barbarossa rozpoczęła się o godzinie 3:15 dnia 22 czerwca 1941 roku. Niemieckie uderzenia skoncentrowały się na trzech kierunkach: na Leningrad (Grupa Armii „Północ”), Smoleńsk (Grupa Armii „Środek”) i Kijów (Grupa Armii „Południe”). Wykorzystując zaskoczenie, szybko zniszczono sowieckie lotnictwo i przełamano linie obronne. Tysiące czerwonoarmistów trafiło do niewoli, a niemieckie czołgi ruszyły do przodu, udowadniając po raz kolejny, jak zabójczo skuteczna jest taktyka wojny błyskawicznej. Ponieważ niemieckie zagony pancerne poruszały się szybciej, niż przebiegał sowiecki odwrót, setki tysięcy sowieckich żołnierzy zostało okrążonych i musiało kapitulować. Tak stało się między innymi pod Smoleńskiem, gdzie wzięto do niewoli ponad 300 tysięcy jeńców.

W sierpniu 1941 roku, po likwidacji kotła pod Smoleńskiem, Hitler niespodziewanie zatrzymał działania na kierunku moskiewskim Grupy Armii „Środek” i nakazał skierowanie jej sił na północ, by wesprzeć natarcie na Leningrad, oraz na południe, aby zamknąć kolejny kocioł pod Kijowem. Decyzja ta spotkała się z gwałtownym protestem dowództwa Wehrmachtu, między innymi twórcy koncepcji Blitzkriegu, generała Heinza Guderiana. Uważał on, że należy bezwzględnie nacierać w kierunku Moskwy. Hitler jednak postawił na swoim. W efekcie Wehrmacht odniósł spektakularne zwycięstwo pod Kijowem, biorąc do niewoli w kotle kijowski ponad 650 tysięcy jeńców, a na północy docierając do Leningradu. Z dalszej perspektywy okazało się jednak, że decyzja ta zaważyła na dalszym losie kampanii, bowiem niemieckim czołgom zabrakło czasu, aby w sprzyjających warunkach pogodowych dotrzeć do Moskwy.

Atak na sowiecką stolicę (tzw. operacja Tajfun) wznowiono 30 września. Rozpoczynała się już jesień, która przyniosła obfite deszcze. Zamieniła ona sowieckie drogi w morza błota, które skuteczniej niż Armia Czerwona powstrzymało niemieckie jednostki zmechanizowane. Niemieckie czołgi dotarły na przedpola Moskwy dopiero pod koniec listopada, gdy pierwsze mrozy skuły ziemię i pozwoliły na kontynuowanie ataku. Jednak 30 kilometrów od Kremla marsz niemiecki został powstrzymany przez obrońców, a coraz surowsza zima osłabiała siły nieprzygotowanych na takie warunki żołnierzy niemieckich.

Niespodziewanie 5 grudnia 1941 roku Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy. Wzięły w niej udział nowe dywizje przybyłe z Syberii. Ich żołnierze, wykorzystując doświadczenie z fińskiej wojny zimowej, byli świetnie przygotowani do walki w skrajnych warunkach zimowych. Wehrmacht został odrzucony na odległość ponad 200 kilometrów od Moskwy. Plan Hitlera błyskawicznego podboju ZSRS załamał się, choć Niemcy nadal mieli w swoim ręku inicjatywę strategiczną.

W grudniu 1941 roku doszło także do wydarzenia, które nie od razu, ale w istotny sposób wpłynęło na los wojny.

7 grudnia samoloty japońskie przeprowadziły atak na Pearl Harbor, amerykańską bazę Floty Pacyfiku, rozpoczynając tym samym nowy etap wojny na Dalekim Wschodzie. Atak japoński spotkał się z poparciem Hitlera i Mussoliniego. Wkrótce także Niemcy i Włochy wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym. Przystąpienie USA do wojny zostało przywitane z radością w Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckim, bowiem Ameryka dysponowała ogromnym potencjałem gospodarczym i zasobami ludzkimi. Oznaczało to zwiększenie dostaw broni i surowców dla walczących państw, a w dalszej perspektywie pewność pojawienia się żołnierzy amerykańskich w Europie.

Początek roku 1942 przyniósł jednak kolejną ofensywę niemiecką, której kierunek ponownie zaskoczył Stalina i sowieckich dowódców. Wehrmacht nie podjął bowiem działań w kierunku Moskwy, ale uderzył na Ukrainie, by dotrzeć do Wołgi i roponośnych terenów Kaukazu. Wojska sowieckie, próbujące zatrzymać ten atak, zostały rozbite i w sierpniu czołgi niemieckiej 6. Armii generała Friedricha von Paulusa stanęły nad Wołgą u wrót Stalingradu. Zarówno dla Hitlera, jak i Stalina walki o to miasto nabrały specjalnego wymiaru. Stalingrad miał nie tylko znaczenie gospodarcze (był ważnym ośrodkiem przemysłu i węzłem komunikacyjnym), ale przede wszystkim doceniano jego wielkie znaczenie propagandowe.

Walki w Stalingradzie szybko urosły do miana najkrwawszych i najbardziej zaciętych zmagań ulicznych w czasie II wojny światowej. Mimo heroicznych wysiłków w obronie i wysyłania tysięcy żołnierzy do krwawych kontrataków, oddziały 6. Armii systematycznie zajmowały kolejne partie miasta.

W listopadzie 1942 roku Niemcy kontrolowali już blisko 90 procent jego terytorium i wydawało się, że ich zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Skoncentrowani na walce o miasto i widziany już brzeg Wołgi przeoczyli jednak przygotowania Sowietów do kontrofensywy. Do jej przeprowadzenia wyznaczono olbrzymie siły: prawie milion żołnierzy, około tysiąca czołgów i blisko 13,5 tysiąca dział. Celem ataku nie był jednak Stalingrad, gdzie walczyły najlepsze niemieckie oddziały. Sowieckie dowództwo zdecydowało się zaatakować pozycje wroga na północ i południe od miasta, gdzie znajdowały się stanowiska obsadzone przez gorzej wyszkolone i słabiej wyposażone jednostki rumuńskie, węgierskie i włoskie. Po przełamaniu frontu liczono, że atakujące z dwóch stron siły Armii Czerwonej połączą się na zachód od Stalingradu, okrążając tym samym walczących w mieście Niemców.

19 listopada 1942 roku Armia Czerwona uderzyła, bez większego trudu przełamując pozycje niemieckich sojuszników, a po czterech dniach jej północne i południowe skrzydła połączyły się około 50 kilometrów na zachód od miasta. Tym samym niemiecka 6. Armia oraz liczne jednostki sojusznicze zostały okrążone. W sumie w kotle stalingradzkim znalazło się około 250 tysięcy ludzi. Von Paulus zdecydowany był przebijać się z okrążenia, ale Hitler stanowczo zakazał opuszczania pozycji, obiecując wesprzeć oblężonych i dostarczyć im drogą powietrzną środków potrzebnych do walki. Wszelkie próby przerwania sowieckiego pierścienia i uwolnienia uwięzionych w kotle zakończyły się jednak niepowodzeniem, a niemieckie lotnictwo nie było w stanie dostarczyć do Stalingradu odpowiedniej ilości amunicji, żywności, paliwa i lekarstw. Sytuacja oblężonych pogarszała się z każdym dniem, a wraz z nastaniem mrozów stała się katastrofalna. Wobec wysokich strat i braku szans na odsiecz, von Paulus, awansowany w styczniu 1943 roku na stopień feldmarszałka, zdecydował się skapitulować. 2 lutego 1943 roku 22 generałów i 150 tysięcy głodnych, zmarzniętych i wycieńczonych żołnierzy niemieckich trafiło do sowieckiej niewoli (około 60 tysięcy zmarło zaraz w pierwszych dniach, dlatego oficjalne statystyki często uwzględniają tylko tych, których zapisano w ewidencji w obozach jenieckich, czyli około 90 tysięcy).

Szacuje się, że straty poniesione przez Niemców i ich sojuszników pod Stalingradem od sierpnia 1942 roku do lutego 1943 roku wyniosły minimum 650 tysięcy ludzi. Straty sowieckie są trudniejsze do ustalenia, ale historycy przyjmują, że wyniosły one nie mniej niż milion zabitych, rannych i zaginionych. Bitwa pod Stalingradem była jedną z najkrwawszych bitew II wojny światowej.