wersja kontrastowa


11. Polskie Podziemie Niepodległościowe 1944–1956

 

11.

POLSKIE PODZIEMIE NIEPODLEGŁOŚCIOWE  1944–1956

(MAPA 12.)

 

KALENDARIUM WYDARZEŃ

 

  • 25 lipca 1944 – w Skrobowie na Lubelszczyźnie Sowieci podstępnie rozbrajają 27. Wołyńską Dywizję Piechoty AK;
  • 27 lipca 1944 – generał Leopold Okulicki staje na czele organizacji NIE;
  • 21 sierpnia 1944 – bitwa pod Surkontami, pierwsza regularna bitwa partyzantki AK z wojskami sowieckimi i NKWD;
  • listopad 1944 – politycy i wojskowi Stronnictwa Narodowego powołują do życia Narodowe Zjednoczenie Wojskowe;
  • 19 stycznia 1945 – generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydaje rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej;
  • lipiec 1945 – tak zwana obława augustowska, oddziały sowieckie i ludowego Wojska Polskiego przeprowadzają operację przeciw oddziałom podziemia w okolicach Suwałk i Augustowa;
  • 2 września 1945 – powstaje Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”;
  • 25 lutego 1947 – rozpoczyna się dwumiesięczna amnestia ogłoszona przez władze komunistyczne dla członków zbrojnego podziemia;
  • 1 marca 1951 – wykonanie w więzieniu mokotowskim wyroku śmierci na członkach IV Zarządu WiN;
  • 21 października 1963 – w walce z obławą MO i SB ginie sierżant Józef Franczak „Lalek” ostatni ukrywający się żołnierz podziemia niepodległościowego.

 

21 sierpnia 1944 roku pod Surkontami w Puszczy Rudnickiej na Litwie oddział AK dowodzony przez pułkownika Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza” starł się z jednostkami NKWD. Było to pierwsze starcie AK z regularnymi formacjami sowieckimi. Bitwa uważana jest też za pierwszą walkę żołnierzy podziemia niepodległościowego z przedstawicielami nowej, komunistycznej władzy.

Polskie Państwo Podziemne nie było do końca przygotowane na walkę z nowym przeciwnikiem. Akcja „Burza” sprawiła, że na wielu obszarach zarówno struktury cywilne (Delegatura Rządu na Kraj), jak i struktury wojskowe (Armia Krajowa) uległy dekonspiracji i zostały przez Sowietów w znacznym stopniu rozbite. Walkę mogły kontynuować jedynie nieliczne oddziały, ale ich siła i autorytet w społeczeństwie po klęsce „Burzy” były mocno osłabione.

19 stycznia 1945 roku Komendant Główny AK generał Leopold Okulicki podjął decyzję o rozwiązaniu Armii Krajowej. Rozkaz miał pozwolić szeregowym żołnierzom odnaleźć się w nowej rzeczywistości i rozpocząć nowe życie. Nie dotyczył on jednak dowódców, którzy mieli skupić się teraz w szeregach nowej organizacji o kryptonimie NIE. Celem organizacji było kontynuowanie oporu, tym razem przeciw Sowietom. Działania miały mieć charakter samoobrony oraz wywiadowczy.

Zręby NIE zaczęły powstawać jeszcze w połowie 1943 roku. Za ich utworzenie odpowiedzialny był szef Kedywu AK, generał „Nil” – Emil Fieldorf. Organizacja miała charakter kadrowy, ale opierała się na strukturach AK. W lipcu 1944 roku jej komendantem został Okulicki. Niestety, w styczniu 1945 roku wobec dekonspiracji AK, NIE była praktycznie rozbita i trzeba było zbudować ją od nowa. Zadanie to ponownie otrzymał „Nil”, ale już na początku marca 1945 roku został przypadkowo aresztowany i (niezdekonspirowany) zesłany na Syberię. Trzy tygodnie po wpadce „Nila” w ręce sowieckie trafił Okulicki. W tej sytuacji dalsza działalność NIE straciła rację bytu i organizację rozwiązano decyzją pełniącego obowiązki Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych generała Władysława Andersa.

We wrześniu 1945 roku grupa oficerów AK zawiązała kolejną organizację konspiracyjną Wolność i Niezawisłość (WiN). Na jej czele stanął pułkownik Jan Rzepecki „Prezes” blisko związany z Okulickim. Organizacja miała charakter cywilno-wojskowy i – mimo że podporządkowały się jej silne poakowskie oddziały partyzanckie – początkowo zamierzała prowadzić walkę z komunistami metodami pokojowymi. Walka zbrojna mogła być podjęta jedynie w razie konieczności obrony. Szybko okazało się, że jest to niemożliwe i oddziały WiN podjęły walkę z komunistami, mając nadzieję, że wkrótce może dojść do III wojny światowej, w której demokracje Zachodu wystąpią przeciw ZSRS.

Poważnym ciosem dla WiN stało się aresztowanie Rzepeckiego w listopadzie 1945 roku. „Prezes” zaufał kierownictwu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) i w zamian za gwarancje bezpieczeństwa wydał swoich najbliższych współpracowników oraz cały majątek, który WiN odziedziczył po AK: milion dolarów w złocie i banknotach, drukarnie, archiwa oraz radiostacje. Komunistyczne organy bezpieczeństwa, dzięki współpracy z Rzepeckim, aresztowały też setki członków WiN.

Organizacja nie została jednak rozbita, ale odbudowa struktur zajęła kilka miesięcy. W 1946 roku nowe kierownictwo WiN podporządkowało się rządowi emigracyjnemu i Naczelnemu Wodzowi Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Mimo kolejnych aresztowań wśród kierownictwa oddziały WiN dalej prowadziły walkę z komunistami. Ostatnie z nich zostały rozbite dopiero w 1952 roku.

Swoje struktury zbrojne stworzyli osobno przedstawiciele Stronnictwa Narodowego bazujący na oddziałach Narodowych Sił Zbrojnych, które nie ujawniły się w 1944 roku. W listopadzie 1944 roku powołali Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, którego oddziały partyzanckie były szczególnie aktywne na Białostocczyźnie i Rzeszowszczyźnie, a więc na terenach, gdzie obok ludności polskiej mieszkały również mniejszości – białoruska i ukraińska. Część akcji oddziałów NZW wymierzona była właśnie w te mniejszości.

Poza WiN i NZW na terenach Polski i dawnych Kresów Wschodnich działało wiele niezależnych oddziałów powstałych z ukrywających się żołnierzy AK lub innych organizacji uznających często autorytet rządu polskiego w Londynie. Szacuje się, że tylko w 1945 roku działało około 150 zbrojnych oddziałów partyzanckich, w szeregach których walczyło około 20 tysięcy żołnierzy. Byli wśród nich dawni akowcy, były osoby prześladowane przez komunistów, które w lesie szukały schronienia przed aresztowaniem, byli też liczni dezerterzy z ludowego Wojska Polskiego. Oddziały zbrojnego podziemia niepodległościowego likwidowały lub przepędzały działaczy Polskiej Partii Robotniczej i donosicieli, rozbijały posterunki powołanej przez komunistów Milicji Obywatelskiej, atakowały miejsca, w których byli osadzeni i torturowani przeciwnicy ustroju komunistycznego. Atakowano również żołnierzy Armii Czerwonej, widząc w nich przedstawicieli nowego okupanta.

Dla komunistów walka ze zbrojnym podziemiem była jednym z najważniejszych zadań. Początkowo działania te prowadziły specjalnie w tym celu wyszkolone sowieckie pułki NKWD. Nowa władza szybko rozwijała jednak własne siły. Najważniejszą instytucją był Urząd Bezpieczeństwa (UB), podległy ministrowi bezpieczeństwa publicznego Stanisławowi Radkiewiczowi. W maju 1945 roku ze składu ludowego Wojska Polskiego wydzielono 4. Dywizję Piechoty i na tej bazie powołano podległy MBP Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW). Były to jednostki wojskowe wzorowane na pułkach specjalnych NKWD, których celem było zwalczanie partyzantki. Do walki z podziemiem wykorzystywano też zwykłe oddziały Wojska Polskiego, formacje Milicji Obywatelskiej (MO) i od 1946 roku Ochotniczych Rezerw Milicji Obywatelskiej (ORMO) oraz Wojska Ochrony Pogranicza (WOP). Łącznie w 1945 roku do walki z podziemiem (także ukraińskim w Bieszczadach) skierowano około 24 tysiące funkcjonariuszy i około 100 tysięcy żołnierzy. Wspierało ich 15 pułków wojsk wewnętrznych NKWD, liczących łącznie około 30 tysięcy enkawudzistów. Pierwszą wielką akcją tych formacji była tak zwana obława augustowska w lipcu 1945 roku przeprowadzona w okolicach Suwałk i Augustowa. W jej trakcie siły NKWD, UB i Wojska Polskiego aresztowały ponad 7 tysięcy osób podejrzanych o udział lub wspieranie partyzantki niepodległościowej. Ponad 600 z nich zostało potem zamordowanych przez sowiecki kontrwywiad Smiersz.

Wskutek działalności sił bezpieczeństwa, ale i wezwań niektórych dowódców AK do ujawniania się (na przykład apel z września 1945 roku legendarnego pułkownika „Radosława” Jana Mazurkiewicza, dowódcy oddziałów szturmowych Kedywu w powstaniu warszawskim) siły podziemia topniały. W sierpniu 1945 roku ogłoszono amnestię, z której skorzystało wielu żołnierzy. Mimo to w 1946 roku walczyło nadal około 6,5–8,5 tysiąca partyzantów.

W lutym 1947 roku, po wyborach do sejmu, komuniści ogłosili drugą amnestię. Miała ona trwać dwa miesiące – od 25 lutego do 25 kwietnia 1947 roku. Skorzystało z niej ponad 75 tysięcy osób, głównie nieujawnionych dotąd, ale niewalczących już członków AK oraz wielu dezerterów z ludowego Wojska Polskiego. Amnestia okazała się tylko pretekstem do rozprawy z tymi osobami. Decyzja o ujawnieniu się skutkowała bowiem wkrótce aresztowaniami i postawieniem przed sądem. Wymuszone torturami fikcyjne zeznania stawały się podstawą do wymierzania kar śmierci lub wieloletniego więzienia. Ci, którym udało się przeżyć, zaczęli wychodzić na wolność w 1956 roku. Wielu słynnych dowódców partyzanckich i członków ich oddziałów zamordowano, a miejsce ich pochówku pozostaje nieznane. 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie wykonano wyrok śmierci na członkach IV zarządu WiN. Rocznica tego wydarzenia jest dzisiaj obchodzona jako Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Od 1947 roku w lasach walczyło jeszcze około 1800 partyzantów, w tym kilkuset na ziemiach wcielonych do ZSRS. Po 1950 roku zostało ich jeszcze około 400. Najczęściej ukrywali się w małych, kilkuosobowych grupach. UB systematycznie rozbijała te patrole. Przyjmuje się, że ostatni członek podziemia niepodległościowego, sierżant Józef Franczak „Lalek” zginął w październiku 1963 roku w walce z mającą go schwytać obławą.